środa, 24 września 2014

Mamo, chodź na sanki ;))

Wczoraj wieczorem czytaliśmy bajkę, gdzie była mowa o śniegu. Dziś rano młody mówi, że nie może doczekać się śniegu. Mówi do mnie:

-Mamo, chodź na sanki.

- ale żeby jeździć na sanki musi być śnieg, a nie ma śniegu, dopiero jesień, liście spadają.

- ale dziadek ze mną jeździł sankami po trawie. Mamo, no chodź na sanki :)))

Tak, dziadek jeździł z Kropkiem po trawie sankami. Rok temu, przy okazji porządków w budynku gospodarczym. I on to zapamiętał.

:)))

6 komentarzy:

  1. Weź mnie nie strasz. Na sanki jeszcze mamy czas. Duuuuużo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha :)) właśnie się zastanawiałam czy ktoś pomyśli że u mnie spadł śnieg :))))) Generalnie śnieg lubię, ale bez przesady, kurde, wrzesień jeszcze :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Chrześniak, ur. 16.06, w swoje 4 urodziny także miał takie atrakcje... :) i też o tym wspomina! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym śniegiem to ostatnio tak średnio jest. U nas w wielkopolsce przez ostatnie 2 lata było tylko po kilka dni śniegu. A jak przychodziłą sobota czy niedziela to akurat musiał stopnieć :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest racja, niestety u nas jest podobnie a w ostatnim roku trudno to nawet nazwać zimą. Ale miejmy nadzieję, że w tym sezonie będzie inaczej :-)

      Usuń