poniedziałek, 15 września 2014

Sportowy autobus :-))))

Nieoczekiwanie, niespodziewanie padł pomysł nowy,
dnia dzisiejszego obrać kurs na przystanek autobusowy.

Leniwie się z łóżek swoich zwlekaliśmy,
Pośpiechu nie było, to wiedzieliśmy.

Toaleta, śniadanie, kawa, ubieranie,
och, odeszło już w zapomnienie spanie.

Młody pogania, kroku przyspiesza,
zasuwa jak ekspres depesza.

Na horyzoncie przystanek jak malowany,
Mieni się i lśni choć trochę popisany.

Kropek zaaferowany, podskakuje z radości,
gdy podjeżdża autobus w naszej miejscowości.

Wsiadamy, bilet kasujemy,
Szybko najlepsze miejsca zajmujemy.

Mamo zobacz, jakie ma migacze !
Jaka kierownica i jak to lusterko skacze !!

Jakie ma wycieraczki, jaki guzik STOP,
wtedy można z autobusu zrobić hop.

Mamo, mamo, ile gazu kierowca dodaje
aż tu nagle hamulec i autobus staje.

Psssssssss drzwi się automatycznie otwierają,
nowi pasażerowie do pojazdu wsiadają.

Młody zachwycony wycieczką i widokami,
podziwia mechanizm zajmujący się drzwiami.

Za każdym razem ta sama radość młodego wypełnia,
a mnie serce rośnie, że mu się marzenie spełnia.

Komentator z niego pierwsza klasa,
Podoba mu się bezwzględnie każda trasa.

Zamyślenie moje przerywa młody:
Mamo! Kup mi autobus - ale sportowy!

:-))))









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz