poniedziałek, 22 września 2014

takie tam z żołędzi :)))

Podczas spacerów zbieramy hurtowo liście, żołędzie, kamyki. Na kasztany w większej ilości wciąż czekamy. Dziś potworzyliśmy trochę z żołędzi. No, ja daru nie mam ;)) Okazało się, że najciekawszym elementem tych zajęć było dla Kropka robienie śrubokrętem w żołędziach dziurek ... :))


8 komentarzy:

  1. o jak ja dawno nie robiłam nic z kasztanów ani żołędzi.. o jak mi się tęskni do tego! piękne te Wasze dzieła i bardzo fajny patent z robieniem dziur śrubokrętem, zapamiętam na przyszłość:-)

    pozdrawiam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne ;) my jutro idziemy zbierać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia i czekamy na relację z bojów :)) Pozdrawiam :)))

      Usuń
  3. Fajne ludziki, już nie mogę się doczekać kiedy Franio zacznie ze mną robić takie zabaweczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas mija raz dwa, ani się obejrzysz ;))))

      Usuń