wtorek, 14 października 2014

nic prostszego :)

Wczoraj idąc do apteki spotykamy po drodze wypasione, nowiutkie BMW. Młody zna wszystkie marki samochodów lepiej niż nie jeden facet. W każdym razie, idziemy a młody mówi:

- może kupimy sobie takie BMW??!

-kochanie, nie mamy tyle pieniążków.

- to pójdziemy do małego domku* i weźmiemy i już - mówi jak gdyby nigdy nic.

Następuje tłumaczenie wartości pieniądza, nie po raz pierwszy zresztą. Młody jest rozsądny i zrozumiał. No ale zapytać nie zaszkodzi, a nóż się uda :)))


*mały domek to bankomat taki zabudowany, gdzie otwiera się drzwi :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz