sobota, 13 grudnia 2014

Jest ranek. Wstajemy! :)

Młody jest przebiegły. Ogólnie wstaje o ludzkiej porze :) Ale bywają dni, gdy oczka otwierają mu się dużo szybciej. Kiedy jeszcze człowiekowi śnią się najlepsze sny, kiedy każde inne miejsce niż ciepła kołderka i mięciusia podusia wydaje się być złe i okrutne. Tak też było tym razem. Młody wstaje. Patrzę na godzinę, matko! Co za nieludzka godzina. Mówię, że jeszcze trzeba spać, jeszcze się noc nie skończyła. Na co Młody z "chytrusem" w oczach wskazuje na roletę w oknie, nie zasłoniętą do końca, został mały cieniutki pasek przez który można podglądać świat i odpowiada:

- ale zobacz! Tak już jest ranek! To trzeba wstawać!

no ba! Jakże by inaczej :) Na szczęście mój kochany syn ma litość. Wziął kilka resoraków do łóżka, wskoczył pod kołdrę i sobie jeździł a ja miałam "jeszcze minutkę" :-))))


20 komentarzy:

  1. Oj i ja się cieszę, że Oli lubi jeszcze chwile poleżeć w łóżku a nie zrywa się od razu na równe nogi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie wygląda to tak, że córka jest rannym ptaszkiem a jak juz się obudzi to jest od razu na pełnych obrotach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli fruwa od razu jak tylko otworzy oczy :))

      Usuń
  3. Paweł rzadko ma nade mną litość, za to wczoraj poszedł spać po 22, przy czym zwykle chodzi po 20. Dzisiaj książę oczywiście się wyspał, za to matka z ojcem musieli pozałatwiać parę spraw, a co za tym idzie wstać z kurami. Oczy mam normalnie na zapałki :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to też znam doskonale. Cóż czynić, trzeba przetrwać :D

      Usuń
  4. ja mam tak na co dzień, mój syn niestety nie wie co to litość skoro już jest dzień- na szczęście w weekend czasem mąż się zlituje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem :)) Dobrze, że weekendy są regularnie :D

      Usuń
  5. No to pięknie :D u nas tez nawet najmniejszy promień słońca się skradnie a Mała juz nie śpi :)

    Zapraszam do wzięcia udziału w świątecznym konkursie zorganizowanym przeze mnie :)
    Szczegóły na szczesciara19.blogspot.com :)

    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córka potrafi obudzić się w środku nocy i nie chce iść spać. Położenie jej powtórnie do łóżka kończy się płaczem i uciekaniem z łóżka. To dopiero jest masakra. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody też miał takie klimaty. Pamiętam dokładnie że jak miał 10 miesięcy przez ponad miesiąc regularnie budził się o północy i nie spał do 5 rano. To była masakra. I bardzo długo miał okres kiedy nie dało się go położyć za cholerę wcześniej niż 24. To była jazda, pamietam dokładnie :)

      Usuń
  7. Mój synek idzie spać o 22-23 (wydaje mi sie, ze późno) ale śpi do 10 czasami nawet 11. ;) Oczywiście obudzi sie o 7-8 na jedzonko ale zaraz potem idzie spac dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo piękne czasy :)) Oby Wam tak zostało :))

      Usuń
  8. Ludzki syn! Mój ostatnio przychodzi z trąbką i każe wstawać bo już jest dzień :P

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas nie ma litości. Jak mała wstaje o siódmej jestem w siódmym niebie. Ale zdarza się i o piątej, co tam że ciemno, przecież o piątej można sobie wstać i pograć na harmonijce na przykład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to oczywiście. O 5 rano można robić wiele fascunująco głośnych czynności, to fakt :))

      Usuń
  10. Znam ten problem z nie do końca zasłoniętym oknem ;) Zimą i tak jest łatwiej niż latem, zwłaszcza u dziadków, którzy nie mają nic do zasłonięcia okna!!

    OdpowiedzUsuń