wtorek, 23 grudnia 2014

Zapobiegliwość :)

Siedzę na kanapie, Młody mówi, że idzie mi coś ugotować. Idzie do kuchni, wyciąga garnki, tworzy. W pewnym momencie słyszę huk. Nie zdążyłam się odezwać bo Młody krzyczy z kuchni:

- NICCCC! nic nie spadło!!! Nie musisz tu wcale przychodzić. Nic się nie dzieje.

:-))

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam to ;-) U mnie właśnie ciągle to samo ;-p

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Chyba wszędzie, gdzie są dzieciaki to grasuje :)

      Usuń
  3. Bo przeszkadzanie kucharzowi jest surowo karalne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ciekawa jestem jakie "specaly" mnie czekaja, gdy moj Szkrab nauczy sie chodzic i mowic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię, że nie jesteś w stanie sobie tego nawet wyobrazić :D Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. tak :-) Zna zasady :) Kto bałagani ten sprząta :))

      Usuń