środa, 31 grudnia 2014

troska :)

Jestem przeziębiona.Młody jest bardzo troskliwy. Praktycznie cały dzień bawią się z tatą w pokoju Młodego. Wieczorem Młody do mnie przychodzi, daje mi całusa w policzek i mówi:

- życzę Ci byś wyzdrowiała szybko mamusiu

No, kolana miękną. To takie rozczulające :)


No właśnie. A ja życzę Wam w nadchodzącym Nowym Roku wszystkiego wspaniałego, Bożego Błogosławieństwa, zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń, by był lepszy niż ten mijający. Byście znaleźli swoje miejsce na ziemi i w nim czuli się szczęśliwi :-)))

 Do zobaczenia w przyszłym roku :-)))

wtorek, 30 grudnia 2014

która godzina?!

Młody generalnie zna się na godzinach. Może nie co do minuty, ale jednak wie. Dziś jednak padłam, gdy odpowiedział mi na pytanie:

 - która godzina?

 - w pół do później! Trzeba się spieszyć !!

 :D :D :D

poniedziałek, 29 grudnia 2014

licz siły na zamiary :))

Układamy wieżę z klocków drewnianych. Mówię do Młodego:

- może ten duży damy tutaj na górę?

Na co Młody:

- to się chyba nie uda. Trzeba liczyć siły na "zmiary"

No trzeba. Zawaliło się :D

sobota, 27 grudnia 2014

śnieg :-)

Wczorajszego poranka wstajemy, patrzymy ŚNIEG !!! Tak, śnieg! Malutko, tak, że ledwo co, ale jest !! Młody w euforii ale w końcu stwierdza:

- ale ten śnieg chyba jeszcze nie spadł cały bo go tak mało!

No, nie da się ukryć. Czekamy więc, aż spadnie cały :-)))

piątek, 26 grudnia 2014

rywalizacja :)

Młody po Świętach obłowiony w prezenty. Najwięcej radochy sprawia mu gigantyczny (tak!) tor samochodowy, na dwa auta z napędami na prąd :) Są dwa joystiki, więc można jeździć w dwie osoby :) Jeździmy. Mijam swoim autkiem Młodego i mówię:

- o! Wygrywam!!

Na co Młody:

- nie na długo he he he

Faktycznie. Nie na długo :-))

Na marginesie, zabawka czadowa :)

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt :-))

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzymy spokoju, radości, przytulania, bycia ze sobą. Niesamowitych budowli z lego czy innych fajnych klocków, szybkich rajdów samochodowych, wspaniałych herbatek z lalkami, strzelania goli, kolorowania, malowania, wycieczek pociągami, autami, rowerami, wózkami z lalkami. Życzę także dobrego sernika, pierogów i ... no właśnie.. i co kto lubi  :-))
I nie, nie pójdzie w cycki :-)
 Dobrej kawy, herbaty i kakao.
Skupienia.
Wspólnie spędzonego czasu, spaceru, zabawy.
Życzę Wam by w Wigilijny poranek pierwszą myślą nie było "o matko muszę jeszcze zrobić to i to" Tak samo  w pozostałe dni :)) 
Uśmiechu :-)
Pogody ducha :-)

Wesołych Świąt :-)
życzy 

Kropkowo :)))

wtorek, 23 grudnia 2014

Zapobiegliwość :)

Siedzę na kanapie, Młody mówi, że idzie mi coś ugotować. Idzie do kuchni, wyciąga garnki, tworzy. W pewnym momencie słyszę huk. Nie zdążyłam się odezwać bo Młody krzyczy z kuchni:

- NICCCC! nic nie spadło!!! Nie musisz tu wcale przychodzić. Nic się nie dzieje.

:-))

sobota, 20 grudnia 2014

choinka, choinka .. :-)))

Dziś wielki dzień. Ubieranie choinki. Dla Młodego wielkie wydarzenie, czekał na to od wielu dni. W końcu nadszedł ten dzień. Skoro świt wyrwał z łóżka i wywlekł z łóżka mnie i tatę oświadczając:

- wstajemy, ubieramy choinkę! Ja już się wyspałem!! Mam dużo siły!

Cóż było robić. Śniadanie, kawa i do dzieła :-)

Był mały dramat, Młody stłukł jedną bombkę, co bardzo przeżył ale ostatecznie się pozbierał i stroił dalej :) Zobaczyłam, jak wiesza kilka bombek na jednej gałązce, pytam czemu, na co on:

- no jak to ? żeby miały przyjaciół

No przecież :)) 


Młody nam się trochę pochorował, bidulek jeden. Ale dzielnie znosi. Oby mu się polepszyło do poniedziałku bo jak nie, to antybiotyk i święta w domu. A one idą. Krok za krokiem. Idą :)))

piątek, 19 grudnia 2014

ból głowy

Boli mnie głowa. Młody pyta, co mi jest. Mówię więc. Młody pyta:

- Gdzie Cię boli mamusiu?

- tutaj - pokazuje

Młody dotyka, wzdycha i rzecze:

- no, czułem to! Czułem, że Cię boli!

:))

czwartek, 18 grudnia 2014

baba! :)

Młody ma zajawkę na film "auta". Widział go już sto milionów razy, zna na pamięć dialogi. Jest tam taka scena, jak Złomek z Zygzakiem straszą po nocy traktory. Złomek na ubaw po pachy a Zygzak nie chce straszyć. Wtedy Jak Zygzak się miga, Złomek do niego mówi "baba". Młody ma ubaw po pachy. Młody wykorzystuje czasem dialogi z tego filmu w życiu codziennym. Wczoraj byliśmy na zajęciach. Pani prowadząca mówi, że ona to chyba by się bała tak wysoko skakać na co Młody z entuzjazmem:

- baba!!

Śmiechu co niemiara. Wytłumaczyłam w czym rzecz, żeby nie było ;) Tak, Młody zaczyna słynąć z ciętych ripost jak i z haseł, z których wyskakuje w najmniej oczekiwanych momentach :))

wtorek, 16 grudnia 2014

Funkcja telefonu :)

Krzątam się po domu, szukam cienia dnia wczorajszego mieszanego ze ścieraniem kurzy czy wciąganiem potworów kurzowych w odkurzacz. Nie słyszę jak dzwoni telefon. Podchodzi do mnie Młody (który w tym czasie też wymiatał szmatką wszelkie niechciajki ) i podając telefon rzecze:

- telefon Ci wiruje!!!

:))))) Wibruje - wiruje - w sumie jeden kij - i tym i tym trzęsie :))))

poniedziałek, 15 grudnia 2014

głęboki oddech :)

Idziemy z Młodym przez miasto. Kroczymy dziarsko. Młody w pewnym momencie bierze głęboki oddech i mówi:

- ach, czujesz jaka zima!! Taka zima!! powąchaj se!

:)))

sobota, 13 grudnia 2014

Jest ranek. Wstajemy! :)

Młody jest przebiegły. Ogólnie wstaje o ludzkiej porze :) Ale bywają dni, gdy oczka otwierają mu się dużo szybciej. Kiedy jeszcze człowiekowi śnią się najlepsze sny, kiedy każde inne miejsce niż ciepła kołderka i mięciusia podusia wydaje się być złe i okrutne. Tak też było tym razem. Młody wstaje. Patrzę na godzinę, matko! Co za nieludzka godzina. Mówię, że jeszcze trzeba spać, jeszcze się noc nie skończyła. Na co Młody z "chytrusem" w oczach wskazuje na roletę w oknie, nie zasłoniętą do końca, został mały cieniutki pasek przez który można podglądać świat i odpowiada:

- ale zobacz! Tak już jest ranek! To trzeba wstawać!

no ba! Jakże by inaczej :) Na szczęście mój kochany syn ma litość. Wziął kilka resoraków do łóżka, wskoczył pod kołdrę i sobie jeździł a ja miałam "jeszcze minutkę" :-))))


piątek, 12 grudnia 2014

wiara w człowieka :)

Młody przybiega do mnie z koparką. Chce bym koniecznie ściągnęła z kółek kołpaki, co wcale nie jest łatwe. Siłuję się jak mogę i mówię:

- nie wiem czy mi się uda, chyba nie da się ich ściągnąć.

- musi Ci się udać. Musisz próbować, na pewno Ci się uda. Po prostu uwierz.

Normalnie czad :) Moje dziecko takie teksty mówi :))) Oczywiście, że mi się udało! A co!

:))

czwartek, 11 grudnia 2014

porządki świąteczne :)

Na zajęciach w Akademii Przedszkolaka tematy świąteczne. Część zabawowa dotyczyła porządków świątecznych. Zabawy były na niby czyli dzieci zbierały na niby rozrzucone zabawki, na niby ściągały firany itp itd. Kupa śmiechu i zabawy :)) Młody skomentował:

- Pani, a mama ścierała kurze z okna w łazience

W sumie można tak powiedzieć, że mycie okien to ścieranie z nich kurzu :D

:-)))

Na części plastycznej Młody wykonał przepiękną kartkę świąteczną. Jestem zaskoczona, że tak niewielką ilością materiału można wyczarować takie cudo :) Prawda, że cudne? :)

środa, 10 grudnia 2014

kanalizacja :)

Młody potrafi zastrzelić pytaniami. Wczoraj była u nas znajoma z dwójką dzieci: kolegą Młodego (w jego wieku) i małą księżniczką (1,5 roku).
Młody obserwował zmianę pieluchy małej księżniczce po czym zaczął temat:

- mamo, a ja to już jestem duży i siusiam to ubikacji

- tak kochanie - odpowiadam

- Mała Księżniczka jest mała to sika w pieluchy - ciągnie dalej

- no tak

- a gdzie sikają dzidziusie w brzuszku?

I tutaj nastąpiła chwila konsternacji bo co mu powiedzieć, że sika i w pływa w siuskach?! Nie, tak nie mogę. Mówię więc:

- jak dzidziusiowi chce się siku to wtedy mama idzie do ubikacji i siusia.

Młody myśli, analizuje i wypala:

- aa kanalizacja!! Potem szabmbiarka zabiera i czyści żeby nie śmierdziało.

:))))

niedziela, 7 grudnia 2014

gips to przeszkoda :))

Wujek Młodego ma nogę w gipsie. Jak wiadomo z poprzedniego postu, według Młodego nie może jeść pierników bo ma gips. Dziś gadamy i gadamy o wyjeździe do Ikea. Młody mówi:

- wujek jechać nie może bo złapał gumę w nogę

:D

sobota, 6 grudnia 2014

nie wszyscy dostaną pierniki :)

Gadamy z Młodym o różnych rzeczach. Doszliśmy do tematu pierników, kto będzie jadł. Młody wymienił wszystkich prócz jednego wujka. Pytam więc:

- a wujek X ?

Na co Młody:

- a wujek X to ma gips.

No tak, jak się ma gips, to już pierników nie można :D

:))

A rano Młody budzi się po 6 rano. Budzi mnie, szturcha i ze łzami w oczach mówi:

- nie ma paczki mamo, nie ma. Mikołaj nie zostawił.

Szybko uruchamiam swoje procesory w mózgu, i pytam:

- a gdzie zostawiłeś wczoraj wieczorem mleczko dla Mikołaja ?

Młodego olśniło! Biegiem zasuwał do drzwi wyjściowych, gdzie zastał pustą szklankę i zjedzone ciastko. Wraca dzierżąc paczkę i pełen dumy mówi:

- MAM !!!!

:-)))))

środa, 3 grudnia 2014

być kierowcą :)

Młody stwierdza:

- tylko duzi mogą kierować autem, nie?

- zgadza się, trzeba mieć prawo jazdy

- noo, dzieci to nie. Za mali są.

- zgadza się - odpowiadam

Młody robi olśnioną minę i mówi:

- no i jak dzieci by kierowały w foteliku??? [tu wybucha dzikim śmiechem]

:)))

Libster Blog Awards


To blog głównie o dialogach, pomysłach i wariacjach Młodego. Ale. Ale. Nadeszła wiekopomna chwila i zostałam nominowana do Libster Blog Awards. I to przez dwie osoby:) Dziękuję dziewczyny za to wyróżnienie :) Nie wiem jak to się stało, w końcu ja taka nieuczesana, niemalowana i generalnie nieubrana. Długo się zastanawiałam czy wziąć udział, bo łańcuszek szczęścia itp. Ostatecznie stwierdziłam, że korona mi z głowy nie spadnie a jak spadnie to poprawię i pójdę dalej :D (mogę nawet boso) No, ale żeby nie było, ubrałam najlepszy dres jaki mam i już biegnę (w trampkach, a jakże :D ) i wyjaśniam w czym rzecz :) No dobra, ubrałam jeansy :)
Zasady :)
"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował"

Pytania zadane przez Magdalenę z bloga Dziennik mamy
 1. Kolacja w domu czy w restauracji?
 W domu :)

2. Ulubiony pisarze i ulubiona książka jego autorstwa.

Nie potrafię wybrać ulubionego jednego autora. Kiedyś może byłoby to bardziej możliwe, ale teraz,  no nie umiem. Lubię Dostojewskiego. Polecam z całego serca „Idiotę” J A książka moja ulubiona, do której wracać uwielbiam to „Ludzie to wilcy”
3. Godny polecenia film lub serial który ostatnio oglądałaś?
„Wataha”
4. Wakacyjne w hotelu czy pod namiotem?
Zdecydowanie pod namiotem :)
5. Czy masz zwierzę w domu, jak tak to jakie?
Pies :)
6. Ulubiony sposób spędzania czasu z rodziną?
 Chodzenie po górach :) Ale generalnie wszystko, co razem jest super :)
7. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?
Ludzi :)
8. Co najbardziej lubisz robić, gdy masz chwilkę czasu tylko dla siebie
W zależności od nastroju, gdy już tę chwilkę mam :)
9. Obowiązek domowy, którego najbardziej nie lubisz?
Prasowanie
10. Ulubione słodkości?
Czekolada żurawinowa - uwielbiam
11. Trzy cechy charakteru, które cenisz w innych najbardziej i trzy które Cię denerwują.
Cenię:  szczerość, empatia, wierność.
Denerwuje mnie: dwulicowość, plotkarstwo, złośliwość.

Pytania zadane przez Matkę Królów miłościwie panującą:

1. Motto życiowe.
„Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”  jak również „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”
2. 3 życzenia do złotej rybki
Zdrowie, rundka WRC, dom w górach
3. Podróż marzeń odbyłabym do…
      Nowej Zelandii
4. Osoba, która jest dla mnie wzorem to…
      Chyba takiej nie ma.
5. Najważniejszy dzień w moim życiu to…
Dzień narodzin mojego syna
6. Gdybym mogła coś zmienić w moim życiu byłoby to….
      Nic :)
7. Sposób na udany wieczór...
      Nie ważne co i gdzie, ważne z kim
8. Film wszechczasów
      Jak tu się zdecydować…. 
9. Książka wszechczasów
      Nie jestem w stanie wybrać jednej :)
10. Piosenka wszechczasów
      Podobnie jak z książką, nie umiem wybrać jednej
11. Piszę blog, ponieważ…             
 ..chcę by mój syn miał pamiątkę a przy okazji trochę frajdy dla mnie i wszystkich, którzy lubią to czytać. Jest to również informator powiedzonek Młodego dla rodziny 

Trochę to jak łańcuszek szczęścia, których zwykle nie popełniam no ale uległam :)) Trochę to też jak "złote myśli" z podstawówki :) (pamiętacie?!) :))
 Moje pytania: 
1. W dzieciństwie, moja mama najczęściej powtarzała, że..
2. Boję się..
3. Cztery kółka, które najbardziej mi się podobają
4.Najgorsza potrawa jaką zrobiłam to
5. Serial, który śmieszy
6. Nerwica natręctw u mnie objawia się w ..
7.Jako mały człowiek, najgorszy potwór, stwór, postać jaki wymyśliłam, wyobraziłam sobie to..
8. Kawa czy herbata? Jaka?
9. Najlepszy sposób spędzania wakacji, wyjazdów
10. Dziecko nauczyło mnie...
11. Koncert na jakim chciałabym być czy też najlepszy na jakim byłam..

Nominuję:
On, Ona i KTM
Calineczka
Zwykła Matka
2 młode matki
Luxusowa
Siema Kaczor
Kiedy mama nie śpi
Mommy to be 
JJ's Diary
Super dzieciaczki

Dobrej zabawy, ciekawa jestem Waszych odpowiedzi :)


poniedziałek, 1 grudnia 2014

jak na drożdżach :))

Patrzę z podziwem na Młodego. Z jednej strony jest już taki duży (109 cm - tak, ma dopiero 3,5 roku ;) ) a z drugiej wciąż taki malutki mój. Patrzę na jego wzrost, bystrość, mądrość, spostrzegawczość i wzdycham:

- ach, kiedy Ty tak urosłeś

- no jak to? Wczoraj! - odpowiedział

:-))