środa, 7 stycznia 2015

co nas szczypie zimą :))

Dziś Młody wszedł na zajęcia w Bibliotece i na wstępie oświadczył:

- Dzień dobry!! A nam to dziś nie zapalił samochód i musieliśmy przyjechać autobusem!!!

Tak, Młody lubi mieć wejścia :-)) Niestety to prawda. Mróz nocą dowalił na tyle by przysporzyć nam kłopotów z odpaleniem samochodu, ale nic to, przygoda to przygoda. Niespodziewane wycieczki autobusem zawsze cieszą :))

W trakcie zajęć tematem przewodnim była zima. Pani zadaje różne pytania, zagadki. Pyta, co nas szczypie zimą w nos, policzki czy uszy, na co Młody z oczywistą oczywistością:

-no przecież, że komary!!

:))))

22 komentarze:

  1. A nam w samochodzie zamki zamarzają i całe towarzystwo gramoli się przez tylne drzwi. Czekam na moment, kiedy zaczniemy wchodzić przez bagażnik... Pewnie, że szczypią komary, wszak zimą też muszą coś robić ;))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kupcie odmrażacz do zamków w sprayu - działa cuda :) Używałam nagminnie przy swoim pierwszym samochodziku :)) A jak drzwi przymarzają, warto gumy na drzwiach przesmarować gliceryną :) No, to życzę byście wchodzili drzwiami normalnie jak na szlachtę przystało :))

      Usuń
  2. Hehe.. komary :-D Młody to ma teksty :-) My mieliśmy chwilę grozy jak wracaliśmy do domu po świętach...zamarzł bagażnik! Trzeba było się nakombinować bo cała góra rzeczy do włożenia - teraz uszczelki posmarowane więc do środka wejdziemy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zimą takie akcje lubią towarzyszyć. Nie zapomnę jak nie raz szarpałam się z klamką ale bałam się ciągnąć za mocno by nie złamać :-) Dobrze, że w końcu Wam się udało :-)))

      Usuń
  3. a niby co, jak nie komary? Młody stawia opór na wiadomość, że jedzie samochodem, bo przecież on lubi autobusem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, przecież, że komary! one nie śpią - one czyhają :D Tak, Młody lubi autobusem, nawet dziś zapytał czy możemy jutro zrobić objazd autobusem po mieście, taki dłuższy :))

      Usuń
  4. Szczery chłopak! Nic nie ukryje :P A co do komarów- to przecież jasne, że one nas tak szczypią teraz w nosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ta, on już po prostu ma dość tej (nie)zimy i myśli o lecie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, aczkolwiek hulanie po śniegu również mu się podoba :))

      Usuń
  6. Hahaha ! Wygadany ten twój synek :D A podróże autobusem to zawsze frajda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wyprawa autobusami to najlepsza rzecz na świecie :)) Choć jak był mały i pierwszy raz jechał to średnio mu się podobało :))

      Usuń
  7. No pewnie, przecież wiadomo, że mróz potrafi być fajny, a komar nigdy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj :)
    Zgłosiłam Cię do "dobrych myśli" :)
    Z przyjemnością dowiem się jakie dobre myśli masz Ty po przebudzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to już trzecia nominacja!! No w końcu już napiszę :-))

      Usuń
  9. uwielbiam tą bezpośredniość dzieci, później to jakoś u człowieka zanika...a szkoda...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo potem człowiek się uczy że tego nie wypada, tym można urazić, tego nie wolno i cała bezpośredniość znika. :)

      Usuń
  10. Fajne, jak dzieci są tak bezpośrednie i pewne siebie jak twój synek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozory mylą :-) Młody niby wygadany ale jak się czuje pewny na danym gruncie, z natury on bardzo nieśmiały jest, serio! :))

      Usuń
  11. Moje kuxyna corka ostatnio zrobila sobie wejscie tekstem: "A mama w tym miesiacu to zarobila, az..." I tu kuzyn zaslonil jej buzie reka. Chyba musiala to byc spora sumka ;).
    A co do komarow to hmmm... Lepiej niech chociaz zima dadza nam spokoj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nieźle !!! To są właśnie dzieci, nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać i nawet jak nam się wydaje że czegoś nie słyszą to potem się okazuje, że jednak słyszą. Córka koleżanki kiiedyś powiedziała do sąsiadki "a moja mama mówi, ze jesteś fałszywa". To są dopiero jazdy!
      :)

      Usuń