czwartek, 29 stycznia 2015

Rozmowy codzienno - niecodzienne

Idziemy sobie spacerkiem, gadamy o głupotach i sprawach rangi najwyższej, gdy wtem Młody oświadcza:

- pamiętaj, żółtego śniegu się nie liże!

No ba! :D

***

Wieczór, układam Młodego do snu, ostatnie pogaduchy, Młody przymyka oczy, wzdycha i śpiewa:

- mamo - kulfon, co z Ciebie wyrośnie?

yyy ?! :))

***

Młody potrafi strzelić pytaniem, jakiego się człowiek nie spodziewa:

- mamo, jakiego koloru są bąki? (tak, pierdziochy, nie owady)

Tu następuje mój śmiech. No nie potrafiłam się powstrzymać, po czym tłumaczę mu, że w zasadzie są przeźroczyste, niewidoczne i nie można zobaczyć więc właściwie nie mają koloru. Na co Młody:

- to jakby ich nie było?

- no tak, ale generalnie jeszcze je słychać

- no tak, to jest kłopot.

:D



36 komentarzy:

  1. Hahahah, moj Mlody widzac chmurki klabiaste pytal :"jak one smakuja?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mu się nie dziwię :-))) Też mnie to frapowało, choć bardziej pragnęłam się w nie zawsze rzucić jak w gigantyczną pierzynę :)

      Usuń
  2. Zawsze kiedy do was zaglądam mam banana na buzi... och młody i jego teksty skąd on je bierze ;-) Ciekawe czy mój jak się rozkręci z gadaniem to też tak będzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama musi znać odpowiedzi na wszystkie pytania;) ;) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widać ich, a słychać i czuć ;P Ja tam doskonale go rozumiem o co chodzi z Kulfonem, nadal nie wiem kim będę jak dorosnę :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się mogę z tym zgodzić, a w ogóle to kiedy się tak naprawdę dorasta? Ciężko stwierdzić :))

      Usuń
  5. No to już całkiem poważny kłopot. I często też je czuć :-D
    Ależ to dobrze, że mówi o tym śniegu! Będę już uważać :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, uwagi Młodego są cenne i celne :D

      Usuń
  6. mama musi znać odpowiedzi na wszystkie pytania :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki już matek los :)) Czasem ciężko a czasem nie da się wytrzymać ze śmiechu :)

      Usuń
  7. Ten Twój syn to ma gadane :) Skąd on bierze takie pytania? :) jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia skąd :))) Ale tak, potrafi zastrzelić pytaniem :)

      Usuń
  8. Młody to każdego umie rozbawić. Mądrala z niego, że hej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu genialne :) No tak to jest kłopot - padłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pytania dzieci są niepowtarzalne! No i ten żółty śnieg - rewelacje, popłakałam się ze śmiechu :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, tylko nie popuść ze śmiechu.,.. bąka :D :D

      Usuń
  11. Twoj syn jest mistrzem zadawania ciezkich pytan ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, choć pewnie każda matka mogłaby powiedzieć coś w tym temacie :))

      Usuń
  12. Bąki świetne, faktycznie, kiedy dochodzi dźwięk to jest już kłopot. A żółty śnieg - zapamiętam - od dzisiaj nie liżę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje przestrogi zaprocentowały widać :D

      Usuń
  13. hyhy ekstra :) żółty śnieg i bąki - to są ważne sprawy! Moja z pewnością dodałaby jeszcze swoje mądrości o kupie. Ten temat to jej konik :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to by się na pewno dogadali, bo temat bąków i kupy to dla Młodego temat numer 1 śmieszności :)

      Usuń
  14. A mi się kojarzy, że bąki są koloru khaki 😄 to pewnie naleciałości z kreskówek 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasze doświadczenia mrożą krew w żyłach :D :D :D

      Usuń
  15. hehe bąki rządzą jeszcze musi obmyślić jak się pozbyć hałasu i po kłopocie:) Ahhh te rozmowy z naszymi pociechami będziemy wspominać do końca życia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to coś zupełnie niezapomnianego :)))

      Usuń