piątek, 2 stycznia 2015

uzależnienie :))

Folia bąbelkowa. Wszyscy ją znamy. Wiemy, co można z nią robić. No, nie znam nikogo, ktoby przeszedł obok niej obojętnie. Młody również ją zna. Młody wie, co można z nią robić. Młody uwielbia to robić :)

Zostaliśmy zmuszeni do kupienia nowego kranu do kuchni, gdyż stary się wziął i zepsuł, złamał, wypiął się na nas po tylu latach już, miał nas dość. No nic. Kupiliśmy nowy. Cudo nowe zawinięte było w folię bąbelkową. Młody jak zobaczył, zapiszczał i mnie woła:

- mamo!!! zobacz!!! choć szybko, popykamy sobie :)))

no ba!
:)

34 komentarze:

  1. Ta zabawa chyba nigdy się nie znudzi, ani dzieciom ani dorosłym. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Ostatnio widziałam w castoramie na metry, chyba sobie będę kupować po metrze i będziemy siedzieć i pykać :))

      Usuń
  2. Popykamy sobie :D Hehe :D
    I ja uwielbiam pykać folią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frajda nieziemska :D A gdyby tak prezenty zamiast w papier to w folię bąbelkową? Podwójna radość :D

      Usuń
  3. spotkałam kiedyś takiego pykającego 15-17latka w autobusie, wyglądał na bardzo zapracowanego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak pykanie fajna sprawa :). Tylko przed uzyciem zapoznaj sie z ulotka lub skonsultuj z lekarzem bo grozi silnym uzaleznieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się nigdy nie mogę załapać bo mój M. jest uzależniony od pykania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, no nie może być tak, że się nie potrafisz dopchać do bąbelków, walcz! Pykanie dla wszystkich :D

      Usuń
    2. Może kiedyś wywalczę, a jak nie to kupię sobie na..metry hehe :D

      Usuń
  6. skądś to znam : zarówno zamiłowanie do folii jak i cieknący kran ;) cos nam własnie w łazience zaczął się buntować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, o kranach wolę nie mówić. Ten w kuchni już był tyle razy reanimowany i naprawiany że już nie sposób zliczyć, w końcu wziął i się wypiął całkiem i siłą rzeczy musieliśmy kupić nowy. No nie ma tego złego, teraz mam piękny, nowy i niecieknący :)

      Usuń
  7. Generalnie to chyba się nie wyrasta z folii bąbelkowej :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszne spostrzeżenie :)

      Usuń
    2. Ja to czasem myślę, że niektóre rzeczy kupuje się właśnie specjalnie dla tych folii :-D

      Usuń
  8. haha, to chyba działa bez względu na wiek i szerokość geograficzną ;)
    pozdrawiam!

    mycaffetime.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :-)) ciekawe czy są jakieś rekordy w najdłuższym pykaniu czy coś :)

      Usuń
  9. Pykanie uzależnia. Do tego stopnia, że gdy coś wysyłam w kopercie muszę sprawdzać czy nikt mi od środka nie wypykal folii :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak się było dzieckiem to była wielka radość z tego "gadżetu" :D juz wiesz czym zająć dziecko jak chcesz coś zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie muszę go zajmować, sam umie się zająć :) Ma cięzkie dni ale ogólnie cóż, no.. :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Prawda? :-) No co jak co, ale Młody dzieli się ze wszystkimi chętnie, dba by nikt nie był smutny i każdy miał przyjaciela (czy to człowiek czy rzecz) ale ZAWSZE musi być pierwszy

      Usuń
  12. Folia bąbelkowa jest rewelacyjna :D

    OdpowiedzUsuń
  13. o tak do tej pory jak zamawiam coś na allegro i jest niezabezpieczone tą folią to się bawię jak dziecko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie!! ta radość - bezcenna !! Czy to nasza czy dziecka :)

      Usuń
  14. http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    zapraszam w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń