środa, 25 lutego 2015

energia

Na zajęciach w Bibliotece jest część czytania bajki, część zabawy i część plastyczna. Na części zabawy w połowie gdzieś Młody do mnie przybiega z rękami niemal do ziemi i rzecze:

- pip pip pip energia mi się wyczerpała, poziom krytyczny pip pip

:-)))

Podczas czytania bajki, zanim pani zaczęła, Młody zauważa:

- proszę Pani, a dlaczego nie ma Pani dziś fotela tylko zwykłe krzesło???

- bo dziś są dziewczyny też trochę starsze i korzystają - pani odpowiada pokazując na dziewczyny

- takie duże i na fotelu - dopowiada Młody pod nosem

:-))))

16 komentarzy:

  1. Krytyczny poziom braku energii urzekł mnie po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U... to u mojego dziecka nie zauważyłam jeszcze braku energii. Czasami zazdroszczę małej,że ma tyle energii ma bo mi by się też przydała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, właściwie to ja też nie zauważyłam :D Pozory mogą mylić :))

      Usuń
  3. Genialny jest :) mi też taka energia czasem by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci nie chcą zdradzać jakiego rodzaju baterie mają w pupach, że im nigdy energii nie brakuje :)

      Usuń
  4. No tak, Pani czytająca powinna być najważniejsza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Młody potrafi zadbać o wszystkich :-))

      Usuń
  5. Jeszcze chyba nie usłyszałam od mojej córki, że jej się energia wyczerpała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz mamusiu jakis sposob na podladowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam, sam się ładuje po kilku sekundach zazwyczaj :))

      Usuń
  7. Mamo koniecznie musisz się zaopatrzyć w ładowarkę ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo i nie hihi :-)) Dzieci ładują się same, nie wiedzieć jak :))

      Usuń
  8. Pi pi pi, bateryjki trzeba wymienić :)

    OdpowiedzUsuń