wtorek, 17 lutego 2015

negocjacje

Ze względu na przyjmowany antybiotyk i pory, których trzeba się trzymać Młody chodzi spać później niż zwykle. Przyznaję, że ogląda przed snem więcej bajek. Mówię do niego:

- jeszcze jedna bajka i koniec.

Na co Młody z oczyma Garfielda:

- dwie, proszę mamusiu, dwie.

Mrużę oczy i już mam odpowiedzieć gdy Młody stanowczo odpowiada:

- no dobra, trzy i koniec, do łóżka bez gadania.

HAHA :D

30 komentarzy:

  1. Haha :-) Potrafi negocjować nie ma co :-) U nas ostatnio bardzo szybko usypiają Miśka bajki puszczane z radia, ciemno, cicho i tylko bajki w tle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie może zastąpić radio, już próbowałam. Ale nic to, może kiedys to on będzie mi czytał :D

      Usuń
  2. Zdolny negocjator, nie ma co :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. przyszły dyplomata! zamiast oglądać bajki wpadnijcie do nas na pociągi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy :-)) Bajki podczas choroby i niemocy to rutyna się zrobiła. Sama mam lenia kosmicznego :)

      Usuń
  4. dlaczego to my-rodzice tak często przegrywamy tego typu negocjacje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No widzisz matka i po co zaczynałaś negocjacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiż on jest samodzielny, sam siebie skarcił ale pamiętając o zysku. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Da sobie Mlody rade w zyciu!! Targuje lepiej niz urodzony Turek ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Negocjacje to podstawa :) Spryciarz mały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki on jest fajny! Wyrośnie na niezłego spryciarza! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. :-)) skąd te dzieci tak dobrze znają sztukę negocjacji?! -rewelacja*pozdr. Zuzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno po części obserwując dorosłych, ale ponieważ ja ani mąż tak nie negocjujemy to nie wiem :))

      Usuń
  11. Twardy negocjator, nie miałaś szans.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cwana bestia ;) Zastanawia mnie po kim on ma taki charakterek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po mamie chyba bardziej - tak mówią, ale nie wiem czy można im wierzyć :D :D

      Usuń
  13. To się nazywa prawdziwa negocjacja! Myślałam, że tylko moje pociechy rzucają podobne hasła na wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Potrzebuję podobnego negocjatora :-)

    OdpowiedzUsuń