sobota, 21 marca 2015

świąteczne zamieszanie

Młody się wywraca. Żartobliwie pytam:

- złapałeś zająca?

- nie - odpowiada Młody

- w sumie to dobrze, bo kto by Ci przyniósł prezent na święta Wielkanocne - mówię

- no jak to? Dzieciątko!!

- Dzieciątko nosi prezenty w Wigilię, a teraz będzie Wielkanoc - tłumaczę Młodemu

- aaa czyli zajączek-dzieciątko, taki mały czyli! - odpowiada Młody

:-)

27 komentarzy:

  1. Najważeniejsze, że ktokolwiek przyniesie te prezenty:P Mój syn twierdzi, że to będzie Mikołaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, choć staram się tłumaczyć o co chodzi i choć kuma w czym rzecz jeśli chodzi o święta Wielkanocne czy BN to ma problem z tym, kto ten prezent właśnie przyniesie :-)

      Usuń
  2. Prezent to prezent :) nie ważne od kogo :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, choć ja wolę by wiedział :))

      Usuń
  3. A już myślałam, że dzieciątko nowe ma być prezentem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się nie odważę już :))) choć kto wie, jakie Bóg ma plany :)

      Usuń
  4. hehe tylko prezenty w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zwał jak zwał, wg dzieci chyba zawsze znajdzie się ktos kto te prezenty przyniesie co nie? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć wolę by wiedział jeszcze o co chodzi i czemu je dostaje :-)

      Usuń
  6. Podarki przyjme od kazdego...zwal jak zwal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba! Wiadomo, darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda :D

      Usuń
  7. I co? Można wyjść z twarzą? Można :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze żeby prezent był!
    Co region to ktoś inny przynosi prezenty u nas nie ma Zajączka i prezentów na Wielkanoc, a na Boże Narodzenie podarki przynosi Aniołek,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jako tako prezentów na Wielkanoc nie ma, jakieś symboliczne słodycze, ale latnie po ogrodzie za łakociami to super frajda :)) Na Boże Narodzenie też Aniołek albo Dzieciątko :)

      Usuń
  9. Wydedukował tak, że i Twoja racja jest prawdziwa i jego. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak napisała PCOS, wyszedł z twarzą :D

      Usuń
  10. O niee!!! Hahahaha! JAki bystry chłopczyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co racja to racja, czasem aż strach :D

      Usuń
  11. U nas też Zajączek - pozdrawiam z zachodniej ściany! Jak "na wschodzie", czyli u rodziny męża w Wawie opowiadałam o zajączku, to latorośle wybrzydzały, że jakby zając przynosił pieniądze, to mogliby po ogrodzie pobiegać, a jak nie to nie. Nie dogodzisz paskudom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o masz! rozpuszczone trochę, ale cóż począć :))

      Usuń
  12. Ach nie ważne od kogo byle był prezent :P

    OdpowiedzUsuń