poniedziałek, 11 maja 2015

imprezowicz

Wczoraj byliśmy na Komunii Świętej uwielbionej kuzynki Młodego. Impreza w restauracji. Dziś Młody wspomina wczorajszy dzień:

- Ależ ona pięknie wyglądała, jak księżniczka! Prawda?

- prawda, bardzo ładnie - odpowiadam

- i inne dzieci też miały w serduszku Jezusa i ładnie wyglądały. Widziałaś? Prawie wszystkie ławki! - Młody dalej relacjonuje

Przytakuję.

- a w restauracji jak było fajnie, nie? Ale już się skończyło, trudno - mówi Młody

- no tak, teraz kolej na inne dzieci. Za tydzień jeszcze też są komunie, a potem dopiero za rok - mówię

- oo!!! to może też pójdziemy?!?!

:-))

20 komentarzy:

  1. ależ mu się spodobało :p do kościoła to i co niedzielę można, gorzej z imprezami ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o te imprezy najbardziej chodzi :)))

      Usuń
  2. hahhahaa, czyli "zaliczysz" wszystkie komunie w okolicy :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że w rodzinie następna komunia będzie jego :))

      Usuń
  4. :) co tam, podacie się za zaginioną siostrę/brata mamy cioci babci i myślę, że bez problemu się załapiecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak w filmie :-) Kiedyś taki był, że wkręcali się na wesela :))

      Usuń
  5. Super! Mały imprezowicz rośnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) :) amator imprezek, jak w tym wieku zaczyna, to co będzie później ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strach się bać ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle :)

      Usuń
  7. Żeby mój Paweł tak chciał wytrzymać w kościele. Zaraz wielce znudzony :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak bywa :) My chodzimy co tydzień więc msza komunijna trochę dłuższa ale wiem, że dzieci są różne i ciężko im wytrzymać :)

      Usuń
  8. No całkiem imprezowy mężczyzna rośnie ;)

    OdpowiedzUsuń