niedziela, 14 czerwca 2015

spojrzenie w oczy

Byliśmy u fotografa z Młodym by zrobić mu zdjęcia do dowodu. Przy okazji, poprosiłam by powiększyć to zdjęcie bo chciałam dać sobie do ramki. W domu już, gdy zdjęcie ładnie w ramce, Młody bierze i ogląda stwerdzając:

- no!! W końcu mogę zobaczyć jaki mam kolor oczy bo w tym lustrze nic nie widać!

:-))

31 komentarzy:

  1. Ha ha! Dobrze, że nie wpadł na pomysł kupna nowego lustra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to niestety na pomyśle by się zakończyło :D

      Usuń
  2. A może lustro jest za wysoko;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, ale zawsze na ręce go biorę jak chce sobie spojrzeć w oczy :D

      Usuń
  3. Oj to trzeba nowe lustro albo Młodemu drugie zdjęcie wydrukować niech sobie nosi i patrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi :-) To zdjęcie które mamy stoi na komodzie w ramce, więce może się przyglądać bez końca :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. no właśnie też zaczęłam się zastanawiać :D

      Usuń
  5. coś w tym jest :) ostatnio zrobiłam zdjęcie córce i moja mama dopiero wtedy zauważyła, że młoda ma jedno oczko dwukolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz :-)) To jest niezwykle oryginalna :-)

      Usuń
  6. Dobrze, że wogóle wie jak wygląda bo moja 5 letnia sąsiadeczka u fotografa walnęła tekstem:
    To definitywnie nie jestem ja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba mniej całować lustro, wtedy lepiej widać :P ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy te oczy mogą kłamać? :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski jest:) Ja usiłowałam niedawno zrobić zdjęcie u fotografa 10-miesięcznemu urwisowi.40 minut siedzieliśmy, bo łapał rękami wszystkie lampy dookoła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co, ciekawy świata :))) Nie ma co się dziwić :-)

      Usuń