wtorek, 6 października 2015

nocne rozmowy

Młody trochę chorował. Zarwane noce, wszystko poprzestawiane. Próbujemy zasnąć nocą późną po przebraniu piżamy ze spoconej na suchą, ataku kaszlu i podaniu syropów. Młody leży sobie i w pewnym momencie:

- mamusiu, a wiesz, coś niesamowitego Ci powiem

- słucham kochanie - pytam mówię

- wiesz, że gwiazdy tak naprawdę nie znikają? One są cały czas, tylko za dnia ich nie widać bo słonce mocno świeci. Ale one tam są, naprawdę!!! - opowiada rozemocjonowany

- to prawda - mówię

- zobacz, to jak z Tobą, to że Cię nie ma to nie znaczy wcale że zniknęłaś. Zawsze jesteś. - dopowiada Młody

- masz rację kochanie. Jesteś bardzo mądry - mówię całując go w czółko

- no dobra, już śpij sobie, nie zawracaj sobie tym głowy - mówi ziewając

Prawda, że wspaniały? Prawda?!

:-) :-)

21 komentarzy:

  1. Oj ale kochany ;) Takie słowa wszystko wynagradzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałego i madrego masz synka. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałego i madrego masz synka. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mi się łezka w oku zakręciła! Cudowny i mądry chłopczyk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo przecież mama rzeczywiście cały czas jest ;-).

    OdpowiedzUsuń
  6. dzieci potrafią sobie tyle rzeczy wyjaśnić... pięknie! wracajcie szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mały, wielki skarb!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci coś w sekrecie, niedyskrecie, a raczej napiszę: nigdy w to nie wątpiłam (że wspaniały).

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieci potrafią pokazać nam fakty o wszystkim z zupełnie innej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochany i jaki mądrala :)
    pozdrawiam :)
    http://zapiskicodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A co u Was? Wszystko tak super że nie masz czasu pisać?

    OdpowiedzUsuń