wtorek, 6 października 2015

nocne rozmowy

Młody trochę chorował. Zarwane noce, wszystko poprzestawiane. Próbujemy zasnąć nocą późną po przebraniu piżamy ze spoconej na suchą, ataku kaszlu i podaniu syropów. Młody leży sobie i w pewnym momencie:

- mamusiu, a wiesz, coś niesamowitego Ci powiem

- słucham kochanie - pytam mówię

- wiesz, że gwiazdy tak naprawdę nie znikają? One są cały czas, tylko za dnia ich nie widać bo słonce mocno świeci. Ale one tam są, naprawdę!!! - opowiada rozemocjonowany

- to prawda - mówię

- zobacz, to jak z Tobą, to że Cię nie ma to nie znaczy wcale że zniknęłaś. Zawsze jesteś. - dopowiada Młody

- masz rację kochanie. Jesteś bardzo mądry - mówię całując go w czółko

- no dobra, już śpij sobie, nie zawracaj sobie tym głowy - mówi ziewając

Prawda, że wspaniały? Prawda?!

:-) :-)